-
5 hours, 27 minutes ago
Nazywam się Maciej Osiński. Mam 49 lat – wiek, w którym mężczyzna powinien być opoką dla swojej rodziny. Ale los napisał dla mnie inny, okrutniejszy scenariusz.
Mój niewidzialny wróg nazywa się SCA – ataksja rdzeniowo-móżdżkowa. To rzadka, bezlitosna choroba, która systematycznie zrywa połączenie między moim mózgiem a mięśniami. Najpierw pozbawiła mnie pewności siebie, potem sprawności rąk, a teraz atakuje mój głos i uniemożliwia mi samodzielne poruszanie się. Stałem się obserwatorem własnego życia, uwięzionym w swoim ciele jak w klatce.
Moja codzienność w Drochtersen
Mieszkam tu, w Drochtersen. Codziennie patrzę na drzwi wejściowe i wiem: bez pomocy, bez podjazdu i bez specjalnego wózka inwalidzkiego, te drzwi to mur, którego nie przebiję. Moje codzienne życie to walka o to, by nie stać się więźniem we własnych czterech ścianach. Walczę o swoją godność – i o to, by nie patrzeć na moją żonę Beatę z poczuciem bezradności.
Dziś nie proszę o litość. Proszę o szansę na godne życie.
W czym potrzebuję Twojej pomocy:
- Wolność u progu: budowa podjazdu dla wózków inwalidzkich, dzięki któremu w końcu znów będę mógł poczuć słońce.
- Noce bez cierpienia: Medyczny materac przeciwodleżynowy zapobiegający bólowi i powstawaniu ran.
- Moje nowe nogi: Regulowany wózek inwalidzki, dzięki któremu znów będę mógł zasiadać przy stole z moimi bliskimi.
- Nadzieja poprzez ruch: Intensywna rehabilitacja – jedyne, co może zatrzymać postęp choroby.
Stań się moją siłą
Wiem, że świat kręci się szybko. Ale proszę Was: zatrzymajcie się na chwilę i rozważcie moją historię. Wasza darowizna, udostępnienie mojego posta, a nawet miłe słowo pokazuje mi, że nie jestem sama w tej walce.
49 lat to nie wiek, w którym można się poddać. To wiek, w którym nadal chcę być mężem, przyjacielem i osobą, która pomimo choroby patrzy w przyszłość z podniesioną głową.
Dziękuję z całego serca za każdą pomocną dłoń.
Uwaga : Moją sytuację może w każdej chwili potwierdzić moja żona, Beata Osińska. Mieszkamy w Drochtersen i chętnie się z Tobą skontaktuję.
-
1 day, 3 hours ago
No cóż, patrz Maciej Osiński. Mam 49 lat – wiek, w którym mężczyzna powinien być opoką dla swojej rodziny. Ale los napisał dla mnie inny, okrutniejszy scenariusz.
Mój niewidzialny wróg nazywa się SCA – ataksja rdzeniowo-móżdżkowa. To rzadka, bezlitosna choroba, która systematycznie zrywa połączenie między moim mózgiem a mięśniami. Najpierw pozbawiła mnie pewności siebie, potem sprawności rąk, a teraz atakuje mój głos i uniemożliwia mi samodzielne poruszanie się. Stałem się obserwatorem własnego życia, uwięzionym w swoim ciele jak w klatce.
Moja codzienność w Drochtersen
Mieszkam tu, w Drochtersen. Codziennie patrzę na drzwi wejściowe i wiem: bez pomocy, bez podjazdu i bez specjalnego wózka inwalidzkiego, te drzwi to mur, którego nie przebiję. Moje codzienne życie to walka o to, by nie stać się więźniem we własnych czterech ścianach. Walczę o swoją godność – i o to, by nie patrzeć na moją żonę Beatę z poczuciem bezradności.
Dziś nie proszę o litość. Proszę o szansę na godne życie.
W czym potrzebuję Twojej pomocy:
- Wolność u progu: budowa podjazdu dla wózków inwalidzkich, dzięki któremu w końcu znów będę mógł poczuć słońce.
- Noce bez cierpienia: Medyczny materac przeciwodleżynowy zapobiegający bólowi i powstawaniu ran.
- Moje nowe nogi: Regulowany wózek inwalidzki, dzięki któremu znów będę mógł zasiadać przy stole z moimi bliskimi.
- Nadzieja poprzez ruch: Intensywna rehabilitacja – jedyne, co może zatrzymać postęp choroby.
Stań się moją siłą
Wiem, że świat kręci się szybko. Ale proszę Was: zatrzymajcie się na chwilę i rozważcie moją historię. Wasza darowizna, udostępnienie mojego posta, a nawet miłe słowo pokazuje mi, że nie jestem sama w tej walce.
49 lat to nie wiek, w którym można się poddać. To wiek, w którym nadal chcę być mężem, przyjacielem i osobą, która pomimo choroby patrzy w przyszłość z podniesioną głową.
Dziękuję z całego serca za każdą pomocną dłoń.
Uwaga : Moją sytuację może w każdej chwili potwierdzić moja żona, Beata Osińska. Mieszkamy w Drochtersen i chętnie się z Tobą skontaktuję.
-
4 days, 1 hour ago
No cóż, ojciec Maciej Osiński. Mam 49 lat – wiek, w którym mężczyzna powinien być opoką dla swojej rodziny. Ale los napisał dla mnie inny, okrutniejszy scenariusz.
Mój niewidzialny wróg nazywa się SCA – ataksja rdzeniowo-móżdżkowa. To rzadka, bezlitosna choroba, która systematycznie zrywa połączenie między moim mózgiem a mięśniami. Najpierw pozbawiła mnie pewności siebie, potem sprawności rąk, a teraz atakuje mój głos i uniemożliwia mi samodzielne poruszanie się. Stałem się obserwatorem własnego życia, uwięzionym w swoim ciele jak w klatce.
Moja codzienność w Drochtersen
Mieszkam tu, w Drochtersen. Codziennie patrzę na drzwi wejściowe i wiem: bez pomocy, bez podjazdu i bez specjalnego wózka inwalidzkiego, te drzwi to mur, którego nie przebiję. Moje codzienne życie to walka o to, by nie stać się więźniem we własnych czterech ścianach. Walczę o swoją godność – i o to, by nie patrzeć na moją żonę Beatę z poczuciem bezradności.
Dziś nie proszę o litość. Proszę o szansę na godne życie.
W czym potrzebuję Twojej pomocy:
- Wolność u progu: budowa podjazdu dla wózków inwalidzkich, dzięki któremu w końcu znów będę mógł poczuć słońce.
- Noce bez cierpienia: Medyczny materac przeciwodleżynowy zapobiegający bólowi i powstawaniu ran.
- Moje nowe nogi: Regulowany wózek inwalidzki, dzięki któremu znów będę mógł zasiadać przy stole z moimi bliskimi.
- Nadzieja poprzez ruch: Intensywna rehabilitacja – jedyne, co może zatrzymać postęp choroby.
Stań się moją siłą
Wiem, że świat kręci się szybko. Ale proszę Was: zatrzymajcie się na chwilę i rozważcie moją historię. Wasza darowizna, udostępnienie mojego posta, a nawet miłe słowo pokazuje mi, że nie jestem sama w tej walce.
49 lat to nie wiek, w którym można się poddać. To wiek, w którym nadal chcę być mężem, przyjacielem i osobą, która pomimo choroby patrzy w przyszłość z podniesioną głową.
Dziękuję z całego serca za każdą pomocną dłoń.
Uwaga : Moja dystrybucja może zostać w każdej chwili potwierdzona przez moją żonę, Beatę Osińską. Mieszkamy w Drochtersen i chętnie się z Tobą skontaktujemy.
-
5 days, 5 hours ago
No cóż, patrz Maciej Osiński. Mam 49 lat – wiek, w którym mężczyzna powinien być opoką dla swojej rodziny. Ale los napisał dla mnie inny, okrutniejszy scenariusz.
Mój niewidzialny wróg nazywa się SCA – ataksja rdzeniowo-móżdżkowa. To rzadka, bezlitosna choroba, która systematycznie zrywa połączenie między moim mózgiem a mięśniami. Najpierw pozbawiła mnie pewności siebie, potem sprawności rąk, a teraz atakuje mój głos i uniemożliwia mi samodzielne poruszanie się. Stałem się obserwatorem własnego życia, uwięzionym w swoim ciele jak w klatce.
Moja codzienność w Drochtersen
Mieszkam tu, w Drochtersen. Codziennie patrzę na drzwi wejściowe i wiem: bez pomocy, bez podjazdu i bez specjalnego wózka inwalidzkiego, te drzwi to mur, którego nie przebiję. Moje codzienne życie to walka o to, by nie stać się więźniem we własnych czterech ścianach. Walczę o swoją godność – i o to, by nie patrzeć na moją żonę Beatę z poczuciem bezradności.
Dziś nie proszę o litość. Proszę o szansę na godne życie.
W czym potrzebuję Twojej pomocy:
- Wolność u progu: budowa podjazdu dla wózków inwalidzkich, dzięki któremu w końcu znów będę mógł poczuć słońce.
- Noce bez cierpienia: Medyczny materac przeciwodleżynowy zapobiegający bólowi i powstawaniu ran.
- Moje nowe nogi: Regulowany wózek inwalidzki, dzięki któremu znów będę mógł zasiadać przy stole z moimi bliskimi.
- Nadzieja poprzez ruch: Intensywna rehabilitacja – jedyne, co może zatrzymać postęp choroby.
Stań się moją siłą
Wiem, że świat kręci się szybko. Ale proszę Was: zatrzymajcie się na chwilę i rozważcie moją historię. Wasza darowizna, udostępnienie mojego posta, a nawet miłe słowo pokazuje mi, że nie jestem sama w tej walce.
49 lat to nie wiek, w którym można się poddać. To wiek, w którym nadal chcę być mężem, przyjacielem i osobą, która pomimo choroby patrzy w przyszłość z podniesioną głową.
Dziękuję z całego serca za każdą pomocną dłoń.
Uwaga : Moją sytuację może w każdej chwili potwierdzić moja żona, Beata Osińska. Mieszkamy w Drochtersen i chętnie się z Tobą skontaktuję
-
5 days, 5 hours ago
No cóż, patrz Maciej Osiński. Mam 49 lat – wiek, w którym mężczyzna powinien być opoką dla swojej rodziny. Ale los napisał dla mnie inny, okrutniejszy scenariusz.
Mój niewidzialny wróg nazywa się SCA – ataksja rdzeniowo-móżdżkowa. To rzadka, bezlitosna choroba, która systematycznie zrywa połączenie między moim mózgiem a mięśniami. Najpierw pozbawiła mnie pewności siebie, potem sprawności rąk, a teraz atakuje mój głos i uniemożliwia mi samodzielne poruszanie się. Stałem się obserwatorem własnego życia, uwięzionym w swoim ciele jak w klatce.
Moja codzienność w Drochtersen
Mieszkam tu, w Drochtersen. Codziennie patrzę na drzwi wejściowe i wiem: bez pomocy, bez podjazdu i bez specjalnego wózka inwalidzkiego, te drzwi to mur, którego nie przebiję. Moje codzienne życie to walka o to, by nie stać się więźniem we własnych czterech ścianach. Walczę o swoją godność – i o to, by nie patrzeć na moją żonę Beatę z poczuciem bezradności.
Dziś nie proszę o litość. Proszę o szansę na godne życie.
W czym potrzebuję Twojej pomocy:
- Wolność u progu: budowa podjazdu dla wózków inwalidzkich, dzięki któremu w końcu znów będę mógł poczuć słońce.
- Noce bez cierpienia: Medyczny materac przeciwodleżynowy zapobiegający bólowi i powstawaniu ran.
- Moje nowe nogi: Regulowany wózek inwalidzki, dzięki któremu znów będę mógł zasiadać przy stole z moimi bliskimi.
- Nadzieja poprzez ruch: Intensywna rehabilitacja – jedyne, co może zatrzymać postęp choroby.
Stań się moją siłą
Wiem, że świat kręci się szybko. Ale proszę Was: zatrzymajcie się na chwilę i rozważcie moją historię. Wasza darowizna, udostępnienie mojego posta, a nawet miłe słowo pokazuje mi, że nie jestem sama w tej walce.
49 lat to nie wiek, w którym można się poddać. To wiek, w którym nadal chcę być mężem, przyjacielem i osobą, która pomimo choroby patrzy w przyszłość z podniesioną głową.
Dziękuję z całego serca za każdą pomocną dłoń.
Uwaga : Moją sytuację może w każdej chwili potwierdzić moja żona, Beata Osińska. Mieszkamy w Drochtersen i chętnie się z Tobą skontaktuję
-
6 days, 5 hours ago
No cóż, ojciec Maciej Osiński. Mam 49 lat – wiek, w którym mężczyzna powinien być opoką dla swojej rodziny. Ale los napisał dla mnie inny, okrutniejszy scenariusz.
Mein unsichtbarer Feind heißt SCA – Spinozerebelläre Ataxie. Es ist eine seltene, gnadenlose Krankheit, die systematisch die Verbindung zwischen meinem Gehirn und meinen Muskeln kappt. Zuerst raubte sie mir die Trittsicherheit, dann die Geschicklichkeit meiner Hände, und nun greift sie nach meiner Stimme und meiner Fähigkeit, mich überhaupt noch allein zu bewegen. Ich bin zum Beobachter meines eigenen Lebens geworden, gefangen in meinem Körper wie in einem Käfig.
Mein Alltag in Drochtersen
Ich lebe hier in Drochtersen. Jeden Tag blicke ich zur Haustür und weiß: Ohne Hilfe, ohne eine Rampe und ohne einen speziellen Rollstuhl ist diese Tür eine Mauer, die ich nicht durchbrechen kann. Mein Alltag ist ein Kampf darum, nicht zum Gefangenen in den eigenen vier Wänden zu werden. Ich kämpfe um meine Würde – und darum, meine Frau Beata nicht nur mit einem Blick voller Hilflosigkeit ansehen zu müssen.
Heute bitte ich nicht um Mitleid. Ich bitte um die Chance auf ein würdevolles Leben.
Wofür ich Ihre Hilfe brauche:
- Freiheit vor der Tür: Der Bau einer Rollstuhlrampe, damit ich endlich wieder die Sonne spüren kann.
- Nächte ohne Qualen: Eine medizinische Antidekubitus-Matratze, um Schmerzen und Wunden zu verhindern.
- Meine neuen Beine: Ein verstellbarer Rollstuhl, der es mir ermöglicht, wieder mit meinen Liebsten am Tisch zu sitzen.
- Hoffnung durch Bewegung: Intensive Rehabilitation – das Einzige, was dem Fortschreiten der Krankheit ein „STOPP“ entgegenruft.
Werden Sie zu meiner Kraft
Ich weiß, dass die Welt sich schnell dreht. Aber ich bitte Sie: Halten Sie einen Moment bei meiner Geschichte inne. Ihre Spende, das Teilen meines Beitrags oder auch nur ein gutes Wort zeigen mir, dass ich in diesem Kampf nicht allein bin.
49 Jahre ist kein Alter, um aufzugeben. Es ist ein Alter, in dem ich immer noch Ehemann, Freund und ein Mensch sein möchte, der trotz der Krankheit mit erhobenem Haupt in die Zukunft blickt.
Ich danke Ihnen von ganzem Herzen für jede helfende Hand.
Hinweis: Meine Situation kann jederzeit von meiner Frau Beata Osińska bestätigt werden. Wir wohnen in Drochtersen und freuen uns über jeden Kontakt.
-
1 week ago
Mein Name ist Maciej Osiński. Ich bin 49 Jahre alt – ein Alter, in dem ein Mann der Fels in der Brandung für seine Familie sein sollte. Doch das Schicksal hat für mich ein anderes, grausameres Drehbuch geschrieben.
Mein unsichtbarer Feind heißt SCA – Spinozerebelläre Ataxie. Es ist eine seltene, gnadenlose Krankheit, die systematisch die Verbindung zwischen meinem Gehirn und meinen Muskeln kappt. Zuerst raubte sie mir die Trittsicherheit, dann die Geschicklichkeit meiner Hände, und nun greift sie nach meiner Stimme und meiner Fähigkeit, mich überhaupt noch allein zu bewegen. Ich bin zum Beobachter meines eigenen Lebens geworden, gefangen in meinem Körper wie in einem Käfig.
Mein Alltag in Drochtersen
Ich lebe hier in Drochtersen. Jeden Tag blicke ich zur Haustür und weiß: Ohne Hilfe, ohne eine Rampe und ohne einen speziellen Rollstuhl ist diese Tür eine Mauer, die ich nicht durchbrechen kann. Mein Alltag ist ein Kampf darum, nicht zum Gefangenen in den eigenen vier Wänden zu werden. Ich kämpfe um meine Würde – und darum, meine Frau Beata nicht nur mit einem Blick voller Hilflosigkeit ansehen zu müssen.
Heute bitte ich nicht um Mitleid. Ich bitte um die Chance auf ein würdevolles Leben.
Wofür ich Ihre Hilfe brauche:
- Freiheit vor der Tür: Der Bau einer Rollstuhlrampe, damit ich endlich wieder die Sonne spüren kann.
- Nächte ohne Qualen: Eine medizinische Antidekubitus-Matratze, um Schmerzen und Wunden zu verhindern.
- Meine neuen Beine: Ein verstellbarer Rollstuhl, der es mir ermöglicht, wieder mit meinen Liebsten am Tisch zu sitzen.
- Hoffnung durch Bewegung: Intensive Rehabilitation – das Einzige, was dem Fortschreiten der Krankheit ein „STOPP“ entgegenruft.
Werden Sie zu meiner Kraft
Ich weiß, dass die Welt sich schnell dreht. Aber ich bitte Sie: Halten Sie einen Moment bei meiner Geschichte inne. Ihre Spende, das Teilen meines Beitrags oder auch nur ein gutes Wort zeigen mir, dass ich in diesem Kampf nicht allein bin.
49 Jahre ist kein Alter, um aufzugeben. Es ist ein Alter, in dem ich immer noch Ehemann, Freund und ein Mensch sein möchte, der trotz der Krankheit mit erhobenem Haupt in die Zukunft blickt.
Ich danke Ihnen von ganzem Herzen für jede helfende Hand.
Hinweis: Meine Situation kann jederzeit von meiner Frau Beata Osińska bestätigt werden. Wir wohnen in Drochtersen und freuen uns über jeden Kontakt.
-
1 week ago
Bardzo trudno mi zapisać te słowa.
Maciej leidet an einer seltenen, fortschreitenden neurologischen Erkrankung – der spinozerebellären Ataxie (SCA).
Noch vor kurzer Zeit konnte er gehen, arbeiten und ein normales Leben führen. Heute verliert er Tag für Tag seine Kraft, seine Sprache und seine Selbstständigkeit.
Jede Bewegung wird immer anstrengender.
Jeder Tag ist ein Kampf – um Würde, um ein wenig Unabhängigkeit, um Hoffnung…
Behandlung, Rehabilitation und notwendige Hilfsmittel sind sehr teuer. Ohne die Hilfe anderer hat Maciej kaum eine Chance.
Wenn ihr helfen könnt – bitte tut es.
Wenn nicht – teilt diesen Beitrag.
Schon das kann ein Leben verändern 🙏
👉 https://www.goodcrowd.org/hilf-mir-die-spinozerebellaere-ataxie-sca93
Von Herzen danke an alle, die unterstützen ❤️
-
1 week ago
Es fällt mir sehr schwer, diese Worte zu schreiben.
Maciej leidet an einer seltenen, fortschreitenden neurologischen Erkrankung – der spinozerebellären Ataxie (SCA).
Noch vor kurzer Zeit konnte er gehen, arbeiten und ein normales Leben führen. Heute verliert er Tag für Tag seine Kraft, seine Sprache und seine Selbstständigkeit.
Jede Bewegung wird immer anstrengender.
Jeder Tag ist ein Kampf – um Würde, um ein wenig Unabhängigkeit, um Hoffnung…
Behandlung, Rehabilitation und notwendige Hilfsmittel sind sehr teuer. Ohne die Hilfe anderer hat Maciej kaum eine Chance.
Wenn ihr helfen könnt – bitte tut es.
Wenn nicht – teilt diesen Beitrag.
Schon das kann ein Leben verändern 🙏
👉 https://www.goodcrowd.org/hilf-mir-die-spinozerebellaere-ataxie-sca93
Von Herzen danke an alle, die unterstützen ❤️
-
1 week, 1 day ago
Bardzo trudno mi pisać te słowa.
Maciej cierpi na rzadką, postępującą chorobę neurologiczną – ataksję rdzeniowo-móżdżkową (SCA).
Jeszcze niedawno mógł chodzić, pracować i prowadzić normalne życie. Dziś z dnia na dzień traci siły, mowę i niezależność.
Każdy ruch staje się coraz bardziej męczący.
Każdy dzień jest walką – o godność, o odrobinę niezależności, o nadzieję…
Leczenie, rehabilitacja i niezbędne środki są bardzo drogie. Bez pomocy innych Maciej ma niewielkie szanse.
Jeśli możesz pomóc – zrób to.
Jeśli nie – udostępnij ten post.
To samo może odmienić życie.
https://www.goodcrowd.org/hilf-mir-die-spinozerebellaere-ataxie-sca93
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierają.